Postawienie sklepu

Postawienie sklepu

Założyć sklep internetowy mogą zarówno ci, którzy posiadają stacjonarne jednostki swojej firmy, jak i ci, którzy chcą postawić wyłącznie na e-biznes i będzie to dla nich nowe przedsięwzięcie. W grę wchodzi szereg czynności i wiele z nich będzie wymagało pierwszeństwa we wdrożeniu, zaś kilka może zostać zaimplementowanych nieco później.

Po pierwsze: wybór platformy!

W tej kwestii możliwe są trzy opcje. Platformy darmowe, płatne i autorskie. Kuszące z pewnością wydaje się być oprogramowanie darmowe. Racja, jego plusem, chyba największym, jest jego bezpłatność, jednak w przypadku takich platform trzeba poświęcić wiele czasu na wdrożenie funkcjonalności, jakie ma posiadać strona takiego sklepu. Niektóre z nich będą płatne i jednocześnie konieczne do uruchomienia, aby móc ułatwić zakupy klientom. Zadanie “postawienia sklepu” w takich miejscach można zlecić programiście bądź agencji marketingowej. Jednak opcja darmowa jest pracochłonna, a czas uaktywnienia sklepu liczony jest nawet w kilku tygodniach. Najwięcej możliwości daje oprogramowanie płatne. Jednak nie trzeba od razu wykładać na to dużych ilości pieniędzy. Istnieje sporo, dość tanich i użytecznych platform (np. Shoplo, Shoper czy Magneto) a jednocześnie bardzo ładnych i przejrzystych. Wówczas, uruchomienie sklepu może nastąpić w kilka-kilkanascie godzin. Ta opcja wydaje się być najrozsądniejsza. Platformy płatne mają szereg funkcjonalności (chociażby API, wtyczki, integracje, zapier), które przysłużą się klientom. Warto więc dokonać przeglądu takich oprogramowań i wybrać opcję najbardziej adekwatną do naszej branży i potrzeb. Co bardzo, bardzo istotne - strona musi być responsywna, czyli dostosowana do urządzeń mobilnych, ponieważ pochodzi z nich kilkadziesiąt procent zamówień! Jest jeszcze opcja trzecia, czyli autorski program. Autorski, czyli stworzony pod własne potrzeby i wymagania oraz elastyczny. Takie platformy ułatwiają sprawnie zarządzać obsługą klienta w zakresie przedstawienia asortymentu czy też dostawy zamówienia. Jednak koszt ich wdrożenia jest znacznie wyższy od gotowych płatnych platform.

Po drugie: wygląd strony i jej nawigacja

Ładna, estetyczna i przejrzysta strona z pewnością zostanie doceniona przez klientów. Będą czuli się na niej dobrze, swobodnie, a także poczują się “zaopiekowani”. Klient musi wiedzieć, gdzie znajduje się dany produkt, bez konieczności przedzierania się przez zbędne obrazki i informacje. I konieczna jest też wyszukiwarka produktów. Dobra strona, z prostą i przejrzystą nawigacją przyciągnie klientów, zatrzyma ich i może też zredukować liczbę porzuconych “koszyków”. Klient ma wiedzieć, gdzie zostanie teraz skierowany! Istotnym parametrem jest też adekwatna grafika, dostosowana do grupy docelowej oraz ładne wyraźne zdjęcia prezentujące asortymen
 

Działania utrzymujące

 

Po pierwsze: content

Sklep internetowy nie obroni się tym, że istnieje w sieci i sprzedaje dobre jakościowo rzeczy. Potrzebne są do tego także dobre opisy produktów (w których będą zawierać się słowa kluczowe), właściwe treściowo oprowadzanie klienta podczas tzw. “ścieżki zakupowej” czy też popularyzowanie firmy. Wszystko to ma zawierać się w tzw. contencie. Poprawnie prowadzony, pozwoli zintensyfikować ruch na stronie, zbudować długotrwałe relacje z konsumentem i wygenerować sprzedaż. Jego form jest wiele, od opisów produktów i usług na stronie, poprzez poradniki i infografiki, na webinarach i e-bookach kończąc. Content potrafi znacząco wpłynąć na pozycjonowanie. Im więcej przydatnych i pożytecznych informacji na stronie, tym klient bardziej doinformowany i zadowolony. Bardzo pomaga w tym prowadzenie firmowego bloga. Im więcej w witrynie słów kluczowych, odpowiadających asortymentowi i tym samym zapytaniom klientów w wyszukiwarce, tym pozycja w sieci wyższa i bardziej zauważalna. Przy tworzeniu takich treści warto mieć na uwadze tzw. “zerowy moment prawdy” (ZMOT), czyli te wszystkie chwile, w których potencjalny klient zapoznaje się z produktem, a który jest dla niego “nowością”. Chodzi tu o to, iż internauta, szukając danej rzeczy w sieci, jest w stanie zweryfikować, czy to, co wypatrzył, jest warte zakupu. Poszukuje więc jak najwięcej informacji o tym produkcie. Rola contentu opiera się tu na stworzeniu takiej treści na stronie, która przekona fana do zakupu (infografiki, filmy, recenzje itp.). Wiąże to się ze wspomnianą powyżej nawigacją, czyli oprowadzaniem klienta po stronie i naprowadzanie na zakupy.

Po drugie: e-mail marketing

E-mail marketing to kolejna szansa na (brzydko mówiąc) “wyciągnięcie” kolejnych informacji o klientach. Jest on nadal skuteczną i wartościową formą komunikacji i sprzedaży, o ile jest właściwie przygotowany. Mając bazę adresatów (wygenerowaną z formularza ze strony www.) można wysyłać newslettery Klientom z ofertami produktów. Jednak, aby “newsletterowcy” czuli, że warto było zostawić swój adres e-mail i poświęcać czas na czytanie wiadomości, treść e-maila musi być ciekawa! A taka treść, w przypadku e-commerce to nowości, rabaty, niższe ceny dostawy w zamian za wpisanie kodu znajdującego się w e-mailu czy też spersonalizowane (na bazie historii zakupów i przeglądania strony) oferty. Aby ulepszać treść e-maili warto analizować to, jak zareagowali na nie odbiorcy. Mając wdrożony program do wysyłki wiadomości, mamy dostęp do takich informacji jak: liczba odczytanych i nieodczytanych e-maili, kiedy zostały otwarte, jakie produkty zainteresowały fanów, a jakie nie. Już te informacje powinny dać bazę pod stworzenie odpowiednich treści marketingowych. Dobry, spersonalizowany i ciekawy newsletter to nie tylko sprzedaż. Nie zawsze tak będzie, bo klient to nie Rockefeller. E-mail marketing w e-commerce to nie tylko zakupy, ale też świadomośc marki, nawiązanie lepszych obustronnych relacji czy też więcej odwiedzin w witrynie. Dlatego dobrze jest urozmaicić taką wiadomość, pisać mniej oficjalnym językiem, a bardziej “wyluzowanym”. Warto też, o ile branża na to pozwala - nawiązywać do aktualnych wydarzeń, niekoniecznie polityczno-społecznych, ale takich jak Dzień Rowerzysty, Dzień Książki itp.

Po trzecie: social media

Jest trochę prawdy w tym, że jeśli nie ma cię w mediach społecznościowych, to nie istniejesz. I o ile w przypadku indywidualnych osób można przymknąć na te powiedzenie oko, tak w przypadku firm i osób “medialnych” już nie za bardzo. Facebook, Instagram, Twitter czy YouTube to jedne z najpotężniejszych nośników przekazu reklamowego. A dobrze prowadzone profile mogą skutkować częstymi odwiedzinami e-sklepu, jego promocją oraz, co najważniejsze, sprzedażą! Nie trzeba być jednak na wszystkich platformach, wystarczy jedna, dwie, na których fani będą tworzyć fajną społeczność. Wybór odpowiednich kanałów i forma treści, jaka będzie przekazywana do klienta, będzie oczywiście uzależniona od targetu. Warto urozmaicać posty, jakie będą wrzucane na “tablicę” - da nam to większy zasięg (także ten organiczny”), ale i lepszą identyfikację klientów z marką. W tym też celu warto zapoznać się z dostępnymi przez dany portal narzędziami promocji. Nie zawsze musi być to płatna reklama, bo nie każdego na to stać na początku działalności.

Po czwarte: udogodnienia

Klient lubi mieć “z górki” i nic w tym dziwnego. Dlatego też droga zakupów musi być dla niego jak najbardziej wygodna i jak najmniej uciążliwa. Omówione powyżej nawigacje czy też filtry, dzięki którym łatwiej jest trafić do odpowiedniej kategorii i przedmiotu to część aspektów ułatwiających życie konsumentowi. Inny ich wymiar pojawia się niemal na samej mecie, czyli w momencie zakończenia transakcji. I tak chociażby w kwestii dostawy, ważnym jest, aby mieć duży wybór opcji metod dostarczenia zamówienia (Poczta Polska, odbiór w kiosku Ruchu, Paczkomat, kurier czy też odbiór osobisty). Podobnie jest z metodami płatności. Dajmy klientom kilka możliwości: przy odbiorze (bez konieczności dopłat), zwykły przelew bankowy, przelew internetowy, PayPal czy PayU. Bardzo fajnym pomysłem są programy lojalnościowe. Ludzie lubią dostawać rabaty, czuć się docenieni i zauważalni, więc aby utrzymać ich przy sobie, warto wprowadzić system ich “dowartościowania”. Program lojalnościowy jest jednym z lepszych sposobów na przybliżenie się do Klienta, zbudowanie z nim relacji, co ma realne przełożenie na zwiększenie sprzedaży i procesy marketingowe (promocja asortymentu). Programy takie pomagają również w pozyskiwaniu wiedzy o klientach i tym samym, dają kolejną możliwość, aby personalizować przekaz do nich. Należałoby więc pomyśleć o takim programie, który ich zaangażuje. Będzie to oczywiście uzależnione od danej branży, w której firma działa. Czasami będzie to niemożliwe.

Po piąte: adwords, seo i pozycjonowanie

Skoro zdecydowaliśmy się na założenie e-sklepu, to pożądanym tego efektem byłaby (stała i wysoka) widoczność w wyszukiwarce Googla. Można zdecydować się na płatną reklamę w Adwords, która daje duże szanse na dotarcie do szerokiego grona odbiorców (nowych i obecnych). Niekoniecznie za bardzo duże pieniądze. Jego dużą zaletą jest to, że tworząc taką reklamę można określić, do jakiej grupy ma ona trafiać, do jakiej lokalizacji, a nawet w jakich godzinach będzie ona widoczna. W ten sposób można trafić szybciej i efektywniej do osób zainteresowanych asortymentem. Natomiast, dzięki działaniom SEO można dość skutecznie się wypozycjonować i szybciej trafiać w oczy internaucie na jego zapytania. SEO zawiera w sobie wiele działań, których celem jest optymalizacja strony internetowej. Opierają się one na zmianach na stronie internetowej (w zakresie treści, w tym słów kluczowych) oraz w kodach strony (właściwy dla danych stron i podstron wygląd linków. Właściwy, czyli zawierający podstawowe informacje: pełną nazwę produktów i markę/producenta. Taki pozwoli na łatwiejszą identyfikację strony). Z Seo wiąże się również pozycjonowanie. Choć ze sobą mylone, to te dwie dziedziny to nie to samo. W pozycjonowaniu zawiera się optymalizacja, jednak w tym pierwszym chodzi o to, aby po wpisaniu przez użytkownika konkretnej frazy, znaleźć się jak najwyżej w wynikach wyszukiwania. Jednymi z działań pozycjonowania (obok seo) są: content marketing, analityka internetowa oraz link building.

Justyna Ostapczuk

Telefon: +48 733 337 990
E-mail: justyna@doitcrew.pl

Formularz kontaktowy